piątek, 29 listopada 2013

Siergiej Łukjanienko - Nocny patrol

8/10

Przecież właściwie nie czyniłem nic Specjalnego. Po prostu szedłem na śmierć.

Żyjemy w normalnym świecie, mijamy normalnych ludzi w normalnym świecie, niektórzy są smutni, niektórzy radośni i nagle wszyscy zaczynają odczuwać niezręczność, ból głowy i usuwają się do domów, omijają jakieś miejsce na ulicy choć wydaje się, że nic tam nie ma. Dlaczego? A któż to wie. Świat nie jest jednoznaczny, świat składa się z siebie samego, Ciemności i Światła, może nawet i innych rzeczy. A Ciemność składa się z magów ciemności, wampirów, wilkołaków, a Światłość z magów Światła i Innych. I to wszystko miesza się z nami - normalnymi ludźmi nic nie podejrzewającymi. Czasami istnieją te wszystkie razem z nami równolegle, a czasami wędrują do swojego własnego świata, do Zmroku i tam rozgrywa się na różnych jego poziomach życie i walka, o której niewiele wiedzą zwykli śmiertelnicy, której nawet nie podejrzewają. Ale ten cały świat Zmroku jest tak bardzo ludzki w pewien sposób. Znajdziemy tu wróże rzucające klątwy znad kieliszka wódki, relaksujących się nad jeziorkiem magów oddających się przyziemnym rozrywkom grillowania, czy filozofowania pod rozgwieżdżonym niebem po kilku głębszych. I humoru tu nie brakuje.

- Szminka ci się rozmazała - zauważyła Olga i zachichotała. - Umiesz malować sobie usta?
- A skądże? Oczywiście, że nie.
- Nauczę. To nietrudne. I tak ci się nieźle udało Anton [nasz główny bohater w chwilowej przemianie płci na żeńską]
- Niby co?
- Tydzień później - i musiałabym cię nauczyć korzystania z podpasek.
- Jak każdy normalny mężczyzna oglądający telewizję, potrafię robić to doskonale. Podpaskę należy oblać jaskrawoniebieskim płynem, a potem silnie ścisnąć w dłoni.

Nocny Patrol opisuje historię Antona - Innego, maga Światła o średniej randze, czyli wcale nie nadzwyczajnych mocach, który z różnych powodów jest poddawany ciężkim próbom, które doprowadzają go do zwątpienia w zasadność ruchów frakcji Światła. Czasami tak trudno zrozumieć, jak w życiu.

Pozwólcie mi czynić dobro za pomocą zła. Niczego innego nie mam pod ręką.

Książka jest rewelacyjną urban fantasy. Wspaniale czyta się o dzisiejszej Moskwie na różnych poziomach funkcjonalności światów. Autor ma lekką rękę i łatwość słowa. Powieść chwyta czytelnika od pierwszych słów i przejmuje nad nim panowanie po słowa ostatnie. Świetnie odnajdywałam się w stworzonej przez Siergieja Łukjanienkę rzeczywistości, gdzie splątane losy ludzkie i nie tylko stanowią byty złożone i pełne własnych pragnień i celów.

Jeśli decydujesz się iść do końca - to idź sam. I nikogo nie bierz ze sobą.



Książka bierze udział w wyzwaniu: CZYTAM FANTASTYKĘ
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...