poniedziałek, 25 listopada 2013

Arkadij i Borys Strugaccy - Piknik na skraju drogi

7/10


Strefa - miejsce dawnego Lądowania obcej cywilizacji, strefa ograniczeń dla ludzkości i szarej strefy dla szmuglerów - stalkerów. To co znajdą i uda im się żywym donieść służy zarówno naukowcom, jak i przemycane jest dalej, wszystko za, jak świat stary i szeroki, kto da więcej.

W książce napotkamy niewiele akcji, niewiele mrożących w żyłach krew spotkań z 'niewiadomym'. Za to na pewno wszędzie natkniemy się na społeczną beznadzieję, szarość i pesymizm. To bardzo ciężka treściowo książka. Bohaterowie to zwykli-młodzi ludzie często zachęceni łatwością zarobku na przemyconych spoza strefy nieziemskich artykułów.

Ale niech Was nie zwiedzie post-spotkaniowy z obcą cywilizacją element opowieści. To książka o głębokiej filozofii życia. To karty pełne rozważań nad miernością ludzkiego poczucia wielkości. Bracia Strugaccy w cudowny sposób osadzili 'wszechpotęgę' ludzkości przyrównując ją do dzikich zwierząt, które dziwią się pozostałościami po pikniku ludzi, jak ludzie fascynują się resztkami po pikniku obcych na naszej planecie.
W tej małogabarytowej książce każdy może zgłębić wielkie filozoficzne i życiowe prawdy, książka również pozostawia w umyśle taki zadzior, który nie pozwoli szybko  niej zapomnieć.

Nie jest to łatwa książka do czytania. Zdarzają się akapity o gęstym naukowym żargonie, alb znów takie, które wydają się zupełnie nie w temacie, ale to wszystko powolutku i statecznie, bez zbędnych efektów specjalnych, zmierza ku jednej wspólnej kulminacji. Na pewno nie jest to książka science fiction w typie rozrywkowym.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...