sobota, 11 stycznia 2014

Peter Watts - Ślepowidzenie

8/10


Jeśli Nieznany jest nieprzyjazny, jesteśmy skazani na porażkę, obojętne co zrobimy. Nieznany jest bowiem na wyższym poziomie technologicznego zaawansowania - niektórzy twierdzą, że wskutek tego jest z definicji wrogi. Z technologii wynika wojowniczość.

Ślepowidzenie opowiada historię pierwszego kontaktu. Po otrzymaniu dziwnych sygnałów z przestrzeni kosmicznej Ziemia decyduje się na reakcję. Tą reakcją jest wysłanie grupy najlepszych specjalistów na statku Tezeusz do sprawdzenia informacji. Osobą, która nas prowadzi jest Siri Keeton - syntetyk, obserwator, którego zadaniem jest relacjonowanie wszelkich okoliczności bez interpretacji ich. Na statku jest także kilku innych wąsko wyspecjalizowanych członków, Medyk, Banda - czworo osobowości w jednym człowieku i oczywiście osoba zajmująca się strategiami wojennymi, lub ochronną. Pieczę nad tym wszystkim trzyma nikt inny jak sam Jukka Sarasti - jeden z pozostałych wskrzeszonych wampirów. Oczywiście nie jest on żadnym śietlistoskórym mutantem dla nastolatek, to prawdziwy drapieżnik, który poprzez mutację ludzkiego chromosomu stał się genialnym łowcą i zabójcą. 
Kiedy Tezeusz dociera do ogromnego obcego zaczyna się pierwsze obcowanie z niewiarygodnym.

Peter Watts stworzył rewelacyjną powieść fantastyczno-naukową, w której przebrzmiewają równolegle dwie płaszczyzny. Pierwsza to kontakt z obcą cywilizacją. Czy będą nam przyjaźni, jak się porozumieć, co możemy jako ludzkość zyskać, a co stracić? Drugą nabrzmiałą w znaczenie jest ludzka świadomość. Filozoficzne rozważania nad egzystencją i kontaktem z drugim człowiekiem. Czy nadal będziemy ludźmi kiedy medycyna i nauka będzie w stanie wyciąć nam pół mózgu zastępując go dziwnymi wszczepkami powodującymi różne reakcje odległe od naturalnych. I wreszcie Niebo, Niebo, które przechowuje ludzkie awatary ciał zamkniętych w kapsułach tylko do podtrzymania życia. Ciał ludzi, którzy nie chcą istnieć na zewnątrz, bo czują się nikim, bo nie są do niczego potrzebni.

Ślepowidzenie jest zbiorem fantastycznych i rozległych teorii naukowych, które może ciężko się z początku czyta, ale, dla mnie przynajmniej, były niezmiernie wciągające, przekonujące, intrygujące i wreszcie dające pożywkę dla własnych pełzających różnorodnych myśli.
Nie jest to łatwa książka, gdyż, jak chyba większość książek z gatunku fantastyki naukowej, obfituje w teorie matematyczno-fizyczno-biologiczne i wszelkie inne, jest pełna naukowych twierdzeń i teorii, ale wplątana w nią rzeczywistość i domniemana przyszłość stanowi naprawdę wyjątkową pożywkę dla umysłu. 

Na wojnie nie ma kultury, żadnego kodeksu honorowego poza służbową hierarchią i obroną swoich. Tęp występki, skoro musisz - ukarz winnych, jeśli trzeba, choćby dla zachowania pozorów. Ale na miłość boską, przy drzwiach zamkniętych. Nie dawaj wrogowi satysfakcji z niezgody we własnych szeregach, niech widzą tylko jedność i kamiennooką stanowczość. Może i są wśród nas mordercy i gwałciciele, ale, na Boga, to są nasi mordercy i gwałciciele.



Książka bierze udział w wyzwaniu: CZYTAM FANTASTYKĘ
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...