środa, 2 lipca 2014

Jane Austen - Rozważna i Romantyczna

6/10

Panią Dashwood i jej trzy córki dopada prawdziwa tragedia - kochający mąż i ojciec umiera, a majątek ma przejąć jego syn z pierwszego małżeństwa, John, który na łożu śmierci swojego ojca składa obietnicę, że nie zostawi Pani Dashwood i jej córek w potrzebie.
Wkrótce po śmierci Pana Dashwood do majątku wprowadza się jego syn z rodziną, a panie Dashwood muszą wynieść się i kończą w małym wiejskim domku w majątku swojego kuzyna.
Na szczęście wiodą tam miłe i przyjemne życie otoczone sympatyzującymi z nimi ludźmi. Eleonora przewozi ze sobą uczucie do pewnego młodzieńca, a Marianna odnajduje wzajemne burzliwe uczucie wśród poznanych osób w hrabstwie Devon.
Oczywiście u Jane Austen nic nie jest proste, a życie okazuje się jednym wielkim mezaliansem. 
Czy Eleonora zrozumie porywy serca swojego wybranka, czy Marianna przeżyje zawód, który niechybnie wtrąci ją w okropną chorobę?


Wracam więc po dłuższym niebycie związanym z nawałem pracy i w dodatku wracam ponownie z Jane Austen. Muszę przyznać, że kolejna jej powieść tylko potwierdza moją o niej pinię. Jest wspaniałą pisarką z wielkim kunsztem. Czytając jej powieści można na nowo przypomnieć sobie kulturę języka. Wspaniała gramatyka i bogate słownictwo zachwycają w zderzeniu z dzisiejszą populistycznym telewizyjnym minimalizmem. Choć, jak już pewnie kilka razy pisałam, nie przepadam za gatunkiem, to wiem, że będę wierną czytelniczką Jane Austen za ten wspaniały język, którym posługuje się w swoich powieściach, za kulturę, tradycję i piękną historię XIX wiecznej Anglii.
Oczywiście, jak widać po ocenie, Rozważna i Romantyczna mniej wpasowała się w moje ogólne gusta samą treścią. Z drugiej strony jest to, zdaje się, pierwsza publikowana powieść autorki, więc i jako debiut może być nieco mniej dopracowana. Mnie osobiście trochę mniej przekonuje sama fabuła. Jak na razie Duma i Uprzedzenie pozostaje niedoścignioną.

Nadal możemy cieszyć oko, poza językiem, o którym już tyle pisałam, tradycjami i sposobem życia Anglików dawnych czasów. Wprawdzie trzeba przyznać, że jest to głównie historia ludzi majętnych, a wiadomo, że służba i ludzie niższego pochodzenia mieli zupełnie inne troski niż Ci z wyżyn, ale mimo wszystko czyta się o tym wspaniale, choćby dlatego, że Jane Austen nie pozostaje głucha i ślepa na 'zepsutą arystokrację'. W każdej z tych dwóch powieści, które do tej pory czytałam mamy cały przekrój tej klasy, od pustych pań i panów przekonanych o swej wielkości dzięki pieniądzom, często odziedziczonym, niekoniecznie na dzisiejsze spojrzenie, sprawiedliwie. Widzimy pysznych i przedkładających puste rozmowy z ludźmi z 'towarzystwa' nad własny rozwój, czy poniżenie poprzez zadawanie się z zubożałymi krewnymi. Ale mamy też i wspaniałomyślne rodziny, które nijak wpasować się w wyżej wymieniony schemat nie mogą.

Co więcej autorka wspaniale kreuje swoich bohaterów przypisując im prawdziwe życie i rozterki. Ich charaktery są żywe i nigdy do końca złe, czy dobre, zawsze, jak my, mają obie strony. Cechuje ich 'piętno' rodzinne, które również kieruje ich pobudkami i, co więcej, ewoluują. To żywe postaci, które się zmieniają, dojrzewają, gnuśnieją. Tacy prawdziwi ludzie.

Książki Jane Austen to uczta dla duszy. Polecam najserdeczniej. :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...