niedziela, 6 lipca 2014

Jacek Hugo - Bader - Biała Gorączka

9/10

Rosja - największy kraj na świecie. Jeden  z niewielu, w których polityka jest jeszcze gorsza od naszej. Kraj mega-bogatych mafiozów i najnędzniejszej biedoty, kraj wspaniałej sztuki i koszmarnego ulicznego kiczu, kraj ludzi światłych i powtórnie narodzonych chrystusów, kraj ogromnej inteligencji i czynnych czarownic. Kraj, który jest samą istotą dwubiegunowości. jeden kraj zrzeszający pod 'matczyną' opieką setki ludów. I właśnie przez samo serce tego kraju oprowadzi nas Jacek Hugo-Bader nie stroniąc od tragedii ludzkich i prostym rysem słowa kreśląc jedno z najbardziej dramatycznych miejsc na ziemi.


Wyprawa z autorem jest jakby nową szkołą życia. Jako turyści nie mamy, a i pewnie nie chcielibyśmy mieć takiego bliskiego kontaktu z rosyjską rzeczywistością, która jest tak nierzeczywista, że ciężko w nią uwierzyć. Pan Jacek wyprawi się z nami przez całe wieki ludzkości w tym jednym wypadzie. Da nam posmakować nie tak tkliwy posmak rosyjskiej bohemy, dotkniemy żyjącego i praktykującego szamanizmu. Wyprawa od Moskwy przez tajgę na wschód i mrozy, podczas których, gdy zepsuje się w nocy samochód, lepiej go spalić i się ogrzać niż samemu zamarznąć, jest wyprawą nie tyle geograficzno-etnograficzną a stanowczo bardziej ewolucyjno-filozoficzną. Uwierzcie mi, że czasami czytając niektóre reportaże odnosiłam wrażenie, że czytam jakąś czystą science-fiction. Wyobraźcie sobie, że czytacie o skorumpowanych policjantach i zwykłej ludzkiej niesprawiedliwości i nieszczęściu, a za chwilkę przenosicie się na ubocze, w głąb lasu, gdzie znajduje się wspaniale prosperująca osada, bez narkotyków, papierosów, wszelkiego zła, jest ekologicznym siołem, w którym rządzi ... chrystus. Wszystko zakrawa na wielki żart, ale tak nie jest. Święty udziela audiencji, modli się z ludem wyznacza kary i prawa i jest pięknie. Działa i huczy, jak to się mówi.

Za to nieopodal znajduje się inna wioska, w której szaman przyszłość ci przepowie, najlepiej za dobrą bombonierę, ale jest i prawdziwa szamanka, która pochodzi z prastarego rodu o inklinacjach szamańskich, a ona wzywana jest przez lekarzy do szpitala do leczenia, kiedy tamci nic nie potrafią zrobić. W zasadzie ludność często zwraca się ku niej raczej niż lekarzom, bo ona i życie zna i śmierć, jak własne.

To wszystko takie ciekawostki otwierające nam szeroko oczy z niedowierzania, ale autor opisuje też zwykłe ludzkie tragedie, w których najbardziej cierpią dzieci. Są nam przedstawiane rodziny, które rozpadają się przez nałogi, narkotyki, wódkę i w tym wszystkim dzieci, które, jak niczyje, są przerzucane raz do babci, a jak umrze to do cioci, bo matka też umarła, albo się zabiła, albo inny przypadek. Tam nikogo to nie dziwi. Krewni przyjmują często te bidy do siebie i chowają z własnymi.

Mogłabym wiele jeszcze napisać, ale powiem Wam, że ogólnie jest to książka wstrząsająca i przerażająca. Autor Jacek Hugo-Bader ma niezwykły dar pisania. Pisze prosto, kiedy trzeba wiernie oddaje naleciałości. Reportaż czyta się jednym tchem, choć muszę przyznać, że często zdarzało mi się wznieść oczy na sufit i pomyśleć "ale jak?" Nie wiem czego spodziewałam się po tym reportażu, może, że potwierdzi moje wyobrażenie o tym przecież przepięknym i dzikim kraju, może, że pokaże mi zupełnie inną rzeczywistość. Nie wiem, naprawdę nie wiem, ale wiem, że nie spodziewałam się tego, co przeczytałam. Tytułowa Biała Gorączka to delirium tremens, majaczenie alkoholowe, bo nie wszystko w życiu jest czarno-białe.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...