niedziela, 4 maja 2014

Adrian Grzegorzewski - Czas Tęsknoty

8/10

Nie trzeba być mistrzem analizy, żeby przewiedzieć awanturę.

Młody warszawski student architektury, Piotr Ochocki, zamierza spędzić swoje wakacje w Bedryczanach, zasiedlonej przez Ukraińców i Polaków wsi na Kresach, a domu rodzinnym swojej nieżyjącej matki. Znajduje miły dach nad głową w dworku u przyjaciółki matki - pani Marii, która mieszka w nim razem z dorastającą pannicą, córką, Martą. Marta jest śliczną szesnastoletnią blondynką i beznadziejnie zadurza się w Piotrze. On natomiast pada pod czarem pieśni zasłyszanej przez przypadek w cerkwi, a ujrzawszy właścicielkę anielskiego głosu - piękną Ukrainkę Swietę, wpada całkowicie w sieć młodocianej pierwszej miłości.
Jest rok 1939. Hitler szykuje wątpliwą niespodziankę nie tylko narodowi polskiemu, ale i całemu światu, a Ukraińcy widzą swoją szansę na wolny kraj, nawet po trupach. Trupach własnych sąsiadów. Trupach polskich.

czwartek, 1 maja 2014

Marek S. Huberath - Gniazdo Światów

9/10

Może nie być racjonalnego powodu. Może to zbieg okoliczności. Chociaż prawdopodobieństwo czegoś takiego jest znikome. Ostatecznie, dowolnie nieprawdopodobne zdarzenie zajdzie, jeśli dostatecznie długo czekać.

Gavein Throzz po przepisowej ilości lat spędzonej w swojej Krainie zmierza samolotem do Davabel. W tym czasie młodsza od niego żona, Ra Mahlein, stara się dotrzeć drogą morską do tego samego miejsca, choć jej podróż trwać będzie lata. Wybrali podróż kompensacyjną ze względu na to, że kolejne przenosiny wypadną im w takim przypadku wspólnie.
Na miejscu David, tak zmieniono Gaveinowi w paszporcie imię w zasadzie bez jakiejkolwiek większej przyczyny, stara się przystosować do rzeczywistości nowej Krainy moszcząc gniazdko rodzinne dla siebie i żony, która na dniach ma do niego dołączyć. Niestety kraina rządzi się innymi prawami i podczas gdy on ma w paszporcie klasyfikację najwyższą jako czarnowłosy, jego żona nie będzie niczym więcej w ogólnym odbiorze społeczeństwa jak służącą, będąc jasną blondynką.
Magda, zmienione imię Ra Mahlein w Davabel, po pełnej trudach podróży dociera do męża skrajnie wyczerpana, chora, pobita i wynędzniała. W tym też kresie Davabel nawiedza fala pozornie niepowiązanych zgonów, które nieuchronnie prowadzą do Davida. Jest on, czysty jak łza i nie ma bezpośredniego połączenia z śmiercią wielu zmarłych osób, poza jakimś przypadkowym dawnym kontaktem i tak David staje się Davidem Śmiercią.

niedziela, 27 kwietnia 2014

Janet Evanovich - Wytropić Milion, Seven up, Ósemka wygrywa

Moim marzeniem było, żeby mnie ugryzł radioaktywny pająk, jak Spidermana, bo wtedy będę umiała latać. Ale oczekiwano ode mnie małżeństwa. Zrobiłam co mogłam, by spełnić te oczekiwania, ale nie wyszło. Chyba byłam głupia.


 6/10

Ja czytałam, jak widać w tytule posta, 'Wytropić Milion' tu wydanie "Po szóste nie odpuszczaj".

Ty razem w opałach jest nie tylko Stephanie, ale najwidoczniej kolega po fachu Komandos - Czarodziej, wysportowany Latynos o pięknym tyłku. Kamery zarejestrowały go wychodzącego z budynku, w którym zabito i spalono syna mafioza zajmującego się handlem bronią.
Już widać, że to nie będzie łatwe zadanie, a Stephanie chce go znaleźć, bardzo chce, choć zaginiony Komandos równa się tyle, co ukrywający się Batman - jakie są szanse znalezienia? Żadne. 
Sprawa, a właściwie związek przerywany z Morellim co raz to nabiera to traci rumieńców, aż w końcu przyłapuje ich Babcia Bella, a że oboje obawiają się jej 'rzuconego oka', to przez przypadek się jakby pół-legalizują, ale to oczywiście wszystko wielka ściema, bo kto wytrzymałby z kobietą, która mając w torebce broń rzuca nią w napastnika celem wystraszenia go, w końcu, jakby dostał kolbą to może by go choć ogłuszyła, a z drugiej strony, kto chciałby być z facetem, który wciąż chce, żeby zmieniła pracę.
W dodatku koleżanka Stephanie,Carol, ciągle chce się rzucać z mostu i trzeba ją zbierać.

wtorek, 22 kwietnia 2014

Janet Evanovich - Przybić Piątkę

6/10

Tak miałam wziąć się za odświeżanie, ale, oczywiście, 'zły los' zechciał inaczej. A mianowicie spoglądając na półkę uświadomiłam sobie, że w natłoku super-ciekawych książek zagubiła mi się seria o Stephanie Plum, którą już dawno pożyczyłam od koleżanki i na początek trzeba wziąć się za literaturę nie swoją :)

Ginie wujek Fred. Zupełnie bez śladu. Ale na co komu taki wujek? Grubo po siedemdziesiątce typowy stary pryk i zrzęda w dodatku skąpy jak wiejski wikary. Niemniej rodzina to rodzina, a krew nie woda. Do kogo ma zwrócić się nie całkiem szlochająca po zagubionym mężu ciocia Mabel jak nie do wspaniałej łowczyni nagród Stephanie?
Stephanie, jak można śmiało przypuszczać, wplątuje się w niezłą iście śmietnikową kabałę, w dodatku potrzebuje wystrzałowej kiecki na wielkie włoskie wesele, a przecież towarzyszyć będzie nie byle komu, a samemu Joe'mu Morelliemu, z którym i tak już nie jest, ale niech się napatrzy. Przy okazji trzeba ukryć karła i skasować jakieś rasowe super-bryki w dodatku nie koniecznie własne. Witamy w świecie Stephanie Plum.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

John Wyndham - Dzień Tryfidów

8/10

No i kolejna post-apo za mną, a miałam sięgnąć po coś odmiennego ;p

Umysł ludzki niezdolny jest do trwania w tragicznym nastroju, przypomina pod tym względem feniksa, co się odradza z popiołów.

Bill Masen budzi się, jak zwykle, o poranku w szpitalu. Trochę rozgoryczony przejściem nad ziemią niesamowitego zjawiska, przelotu komet nad ziemią, które rozjarzyło niebo całego świata pięknym zielonym światłem. Zdenerwowany raz p raz naciska przycisk przywołujący pielęgniarki, które, z pewnością, po obfitującej w nietypowe wydarzenia nocy zaspały na jego poranny posiłek. A wszystko przez 'wredne chwasty'. Bill pracował na fermie tryfidów, jako biolog, którego zadaniem było wycisnąć z tych dziwacznych z lekka zmutowanych roślin najwięcej dobroczynnych substancji dla człowieka i jego inwentarza. Niestety, pech chciał, że pomimo bycia fantastycznym zielskiem pełnym dobrych witamin posiadały nader trującą przypadłość - wić z jadem, którą chętnie atakowały wszystko co się poruszało. I to właśnie przez to, że parę dni wcześniej został potraktowany przez jedno zielsko taką właśnie wicią, leżał teraz z oczami obwiązanymi bandażami po operacyjnymi i nie mógł oglądać przedstawienia natury. Zły wciąż czekał na spóźniającą się służbę medyczną kiedy w końcu zrozumiał, że nikt, zupełnie nikt do niego nie przyjdzie.

sobota, 19 kwietnia 2014

Świątecznie

W tym szczególnym dniu
chcę Wam wszystkim życzyć
Ciepła rodzinnego i szczęścia codziennego,
żeby całe zło odrodziło się czymś pięknym.

Wesołego Alleluja :)

czwartek, 17 kwietnia 2014

Jane Austen - Duma i Uprzedzenie

8/10

Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu a bogatemu mężczyźnie brak do szczęście tylko żony.

Pewnego dnia do majątku Netherfield Park ma przyjechać młody mężczyzna stanu wolnego, a pan i pani Bennet mają 5 córek na wydaniu. 
Pani Bennet, chociaż nieokrzesana i niskiego pochodzenia już widzi swoją najstarszą córkę, piękną Jane jako panią tego majątku.
Pan Bingley, który wraz z siostrą i przyjacielem zmierzają na wieś, wnoszą ze sobą również ożywienie w hrabstwie, nadzieje matek na rychłe zamążpójście z jednym z nich i rozkosz oczekujących je tańców, ploteczek i nowych sukni.
Lizzy, ulubienica ojca, pana Benneta, zdaje się pałać dość agresywną i naganną emocją w stosunku do przyjaciela potencjalnego męża swojej siostry, Jane. 
Kiedy młodzi kawalerowie postanawiają opuścić wieś, pani Bennet jest zrozpaczona, a Jane cicho przeżywa porażkę młodego serca. 
Na domiar złego najmłodsza córka państwa Bennetów ucieka z oficerem do Londynu, bez ślubu, a taka hańba kładzie cień na ewentualne szczęście pozostałych córek.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...