Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Młot na Czarownice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Młot na Czarownice. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 lutego 2014

Jacek Piekara - Młot na Czarownice

5/10

Nigdy nie upokarzaj tych, co są niżej od ciebie, bo nie wiadomo, czy nie spotkasz ich, kiedy będziesz spadał.

W tym zbiorze mamy pięć opowiadań: Ogrody pamięci, Młot na Czarownice, Mroczny Krąg, Wąż i Gołębica oraz Żar Serca. Pierwsze o chłopcu ze stygmatami, 'tradycyjnymi' pięcioma, co jest ewidentną herezją w świecie stworzonym przez autora, gdyż w nim Chrystus zszedł z krzyża nie zdążywszy otrzymać piątej rany w bok, która miała skrócić jego męki. Kolejne, tytułowe opowiadanie jest, jak sama nazwa wskazuje, opowiastką o czarownicy. Trzecie o wyznawcach demona, a właściwie demonicy, następne o wampirach i ostatnie o sabatach kłamstwach i oszczerstwach, jak i całkiem 'zdrowych' przekrętach.

Jak widzicie, pomimo słabej oceny i wątpliwym zauroczeniu początkiem cyklu opowiadań o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie dałam mu kolejną szansę, a nawet i ocenę podwyższyłam aż o całą jedyneczkę. Czy mi się spodobał? To znaczy tak, tak jak i w pierwszej części bohater wywiera na mnie nader antypatyczne emocje i strasznie go nie lubię. Jest nadętym, pysznym człowieczkiem, który niczego sobą nie reprezentuje. W dodatku jest do bólu nudny. Dlaczego więc lepsza ocena? Przede wszystkim beznadziejne szonwinistyczne podejście autora w tym tomie opowiadań jakby przybladło. Nie czytamy co drugą kartkę o wielkich jędrnych piersiach i cyckach i jędrnej zadniej części kobiecej, z którymi co to on by nie robił. Po drugie brak nawet stałego elementu z pierwszego tomu, czyli uchlewania się na umór, po robocie, w trakcie roboty, czy podczas niej, które były właściwie w każdym opowiadaniu w Słudze Bożym potraktowane przez autora chyba dwoma palcami: ctrl + c, a następnie ctrl + v, z jakąś małą edycją, co do miejsca i czasu akcji. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...