Wielki A'Tuin, żółw gwiazd, ze skorupą oszronioną zamrożonym metanem, poznaczoną kraterami meteorów, zasypaną pyłem asteroid... Wielki A'Tuin z oczami jak pradawne morza i mózgiem rozmiarów kontynentu, w którym myśli suną niby lśniące lodowce... Wielki A'Tuin o powolnych mrocznych płetwach i skorupie polerowanej gwiazdami, pod brzemieniem Dysku płynący przez galaktyczną noc... Wielki jak światy. Stary jak Czas. Cierpliwy jak cegła.
Tu jednak filozofowie mylą się całkowicie. W istocie Wielki A'Tuin jest w znakomitym nastroju.
Wielki A'Tuin jest bowiem w całym wszechświecie jedyną istotą, która dokładnie wie, dokąd zmierza.
Dalsza część przygód pierwszego na Świecie Dysku turysty, Dwukwiata i jego nie całkiem nie odstępującego go na krok przewodnika i zarazem po trochu jakby obrońcy, Rincewinda, niewyględnego maga, który przez dziwne zdarzenie losu będąc młodym niezbyt utalentowanym studentem wpuścił do swojego umysły jedno z ośmiu największych zaklęć Octavo i od tamtej pory żadne inne nie śmiało dać się nauczyć, co nie znaczy, że przed tym wydarzeniem jakiekolwiek się dały.